
Wpis sprzed paru tygodni (bo dzięki Bogu skończyłam już szkołę!), ale wciąż aktualny.
xxx
W poniedziałek
wstałam rano mimo tego, że zajęcia w szkole zaczynały się
dopiero przed 10. Przepisałam zaległy temat z historii, zjadłam super śniadanie, przygotowałam papu do szkoły. Pudełko z chlebkiem
bananowym, pojemniczek z serkiem wiejskim z owocami i lunchbox z
ryżem (drugim, bo pierwszy przypadkowo...